Blog > Komentarze do wpisu
Sadza i sadź

słyszę czasem to trzaskanie drzwiami chociaż
mnie wcale tam nie było

JK

 

Jest swoista czułość, choć nie ma
metafizyki. Drzwi autobusu nie są drzwiami domu,
nie wystają z nich drzazgi.

Jest dbałość o szczegóły,
choć nie ma miłości. Na moich dłoniach
nie ma krwi, zadraśnięcia. Dlatego nie patrz na ręce,
życie to błoto na butach,

bieg w deszczu. Świat uparcie nie chce,
byśmy zaprószyli ogień.  Świat nie chce,
by pozostała jakakolwiek rysa.
Nie ma starć, nie ma połączeń

pomiędzy. Łańcuchy
są domknięciami enklaw.

niedziela, 29 listopada 2009, jacobsen64